opinie naszych Klientów

Kilka cytatów z tego, co napisali o nas nasi Klienci…

M.: „Trafiłam tu z polecenia znajomej która już od jakiegoś czasu jeździła w Jakubówce. Szukałam nowego miejsca gdzie mogłabym się czegoś uczyć bo w poprzedniej stajni doszłam do tzw. muru, niby coś wiedziałam ale tak naprawdę g**o wiedziałam i kręciłam się ciągle w kółko.
W Jakubówce zaczęłam jeździć od listopada 2014r czyli przez 5 miesięcy zrobiłam większy postęp niż w poprzedniej stajni przez 3 lata. Początki były trudne, nie ukrywam że ciężko było momentam, ale teraz już nie zamieniłabym Baśki na nikogo innego( to nie wazelina). Treningi są super, ona zawsze ma plan pomysł koncepcję tego co chce osiągnąć i albo z nią współpracujesz pozwalając się uczyć, rozwijać, trenować albo to nie ma najmniejszego sensu. Tutaj jest partnerstwo. Dostajesz maxa wszystkiego ale sam też musisz tego maxa włożyć. No i najważniejsze. Zyskuje się w stajni grupę najlepszych przyjaciół pod słońcem, nawet tym zaćmionym…

S.: „Do Jakubówki przyjechałem z polecenia przyjaciółki. W poprzedniej stajni jazdy zaczęły mnie nużyć, ponieważ nie widziałem żadnego celu do którego dążę. Nikt tam nie nie chciał/ nie potrafił mi powiedzieć co z sobą dalej robić. W surowych warunkach Jakubówki przekonałem się nad czym muszę pracować, czego nie wiem i czego nie umiem, a co najważniejsze odzyskałem tu radość z przebywania i pracy z końmi do tego stopnia, że mam teraz swoją czworonożną przyjaciółkę. Bez znaczenia nie pozostają również ludzie i konie z którymi tutaj się spotkałem. „Stado” Jakubówki – przyjazne, wesołe, chętne do pracy – po prostu FAJNE. Cieszę się, że jestem wśród nich. Takiej ilości ciepła nie otrzymałem jeszcze nigdzie.

E.: „Dlaczego Jakubówka ? – właściwie to dużo wiedziałam o tym miejscu zanim do niego przyjechałam a pierwszy przyjazd potwierdził mi, że dobrze trafiłam:).
Jeździłam i jeżdżę nadal w innej stajni konia, który jest moim przyjacielem i terapeutom duszy  – może inaczej, kocham tego konia! 
Dlatego zaczęłam szukać miejsca gdzie nauczę się tak jeździć, aby dla nas obojga każda godzina „spędzona na grzbiecie” dawała tylko przyjemność a nie napięcia i bóle mięśni. 
Zawsze chciałam i dalej chcę poznawać „język koni”, zrozumieć jak lepiej , delikatniej się z nimi komunikować , jak z nimi pracować aby połączyć przyjemne – kontakt ze zwierzakiem… i pożyteczne – zdrowy trening mięśni konia…. 
Moje pierwsze kroki w siodle datują się naście lat wstecz , co niestety nie oznaczało że nauczyłam się lekkości , swobody i delikatności. Byłam samoukiem , który przyswoił sobie tyle złych nawyków że tylko prawdziwy talent mógł mi pomóc się ich pozbyć – no i znalazłam go w Jakubówce:). 
Wcześniej przeczytałam tony książek, próbowałam z różnymi instruktorami i … NIC  – moje usztywnienia i błędy dosiadu i komunikowania się z koniem zadomowiły się u mnie i nic ich nie mogło ruszyć … 
Teraz pomimo że problemy z którymi przyjechałam już dawno nie istnieją, nadal przyjeżdżam na regularne treningi do Jakubówki ponieważ jest to miejsce w którym odkrywam coraz to nowe obszary do przećwiczenia, więcej rozumiem jeżeli chodzi o kontakt z koniem i mam coraz to większa potrzebę zdobywania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, dalszą poprawę lekkości w jeździe konnej… – uświadomiłam sobie że zawsze jest coś co można poprawić w sobie . W jakubówce znajduję motywację do pracy z koniem i pomoc w uzyskaniu odpowiedzi i to jest fajne. Chciałam napisać że ciężka praca daje efekty, ale właściwie to nie pasuje mi to stwierdzenie – OK., czasami jest ciężko, trzeba przekroczyć swoje bariery i omijać własne ograniczenia – ale potem okazuje się że jest SUUUPER a sam ciężki trening tak naprawdę dał ogromna frajdę. No i jeszcze jedna rzecz dzięki której Jakubówka jest wyjątkowa: jest to miejsce które skupia wspaniałych, wrażliwych, ciepłych, zawsze chętnych do pomocy i wspólnej imprezy końskich pasjonatów – dziękuję Kochani !!!

L.: „Dlaczego Jakubówka hm…Bo nie jest się tylko klientem, który zostawia kasę i wychodzi. Właściciele są osobami, którzy zawsze chcą pomóc, zawsze doradzą i to nie tylko w sprawach końskich. Fajnie czuć, że komuś zależy.

M.: „Stajnia Jakubówka to cos więcej niż stajnia. Trafiłem tam przez przypadek a zostałem do dnia dzisiejszego  moje jazdy wyglądały bardzo podobnie: siadlem z lekkim niedowierzaniem, że coś z tego będzie i tu miłe zaskoczenie dla mnie, bo mam zamiar kontynuować jazdę, a jeszcze biorąc pod uwagę to, że Basia traktuje nas jak rodzinę, to jak nie kochać takiej atmosfery? Jestem szczęśliwy, że jesteście i nauczyliście mnie i mojego syna miłości do koni!!! Ps. Gdyby nie Wy nie rozpoczął bym przygody z konikami…  Dziękuję, że jesteście!!!

A.: „Do stajni przyciągnął mnie Wicher – piękny siwy koń adoptowany przez właścicieli stajni od fundacji Centaurus . Pomyślałam wtedy, że właśnie takiej stajni szukam, gdzie konie są kochane, a właściciele maja wieelkie serce dla Zwierząt. No i nie pomyliłam sie oprócz cudownych koni, jest w stajni wiele innych zwierząt, w większości przygarniętych. Przyjechałam na pierwszą jazdę i wyszłam po 7 godzinach ze stajni, bo mnie tak urzekła. Trenerka bardzo wymagająca, z ogromna wiedzą i doświadczeniem nie tylko w jeździectwi,e ale we wszystkich dziedzinach dotyczących koni.To pierwsza stajnia, do której trafiłam i od której jestem uzależniona; nie mam osobistego porównania z innymi, bo nie było mi potrzebne. Tu jest wszystko czego mi trzeba. Dlatego też ta stajnia stała się domem nie tylko dla moich koni ale i dla mnie.”

S.: „Do Jakubówki trafiłam przez przypadek. Od 3 lat jeździłam w innej stajni i nie szukałam żadnych zmian. Postanowiłam jednak spróbować. Pierwsze wrażenie: trener niesamowicie wymagający z zasadami które każdy musi przestrzegać. Po pewnym czasie okazała się że Basia to wspaniały człowiek z niesamowitą „końską” wiedzą którą potrafi w bardzo obrazowy sposób przekazywać swoim uczniom. Przez pół roku tutaj wiem i umiem dużo więcej niż przez 3 lata w poprzedniej. Do Basi pasuje określenie „ciągle głodna”.
1. Ciągle głodna wiedzy. Stale szkoli się, nie zamyka się na nowe, wszystko analizuje pod kątem czy to na pewno jest dobre dla koni i jeśli tylko tak to z wielką radością dzieli się tą wiedzą z nami.
2. Ciągle głodna naszych sukcesów. Na treningach wymagająca, nawet bardzo, ale też niesamowicie cierpliwa. Ze stoickim spokojem potrafi kilka razy poprawić błędy które popełniam. Gdy tylko coś zaczyna wychodzić cieszy się i podnosi poprzeczkę.
Jakubówka to nie tylko szkoła jazdy. To cudowne miejsce dla wielu różnych zwierząt (nie tylko koni) które właśnie tutaj znalazły swój dom i wspaniałych kochających właścicieli. Tutaj też wielu ludzi znalazło swoje miejsce i wspaniałych przyjaciół z którymi chcą spędzać każdą wolną chwile. Teraz już wiem że zmiany czasami wychodzą na dobre szczególnie takie zmiany.

H.: „Pierwszy raz „próg” Jakubówki przekroczyłam dzięki tacie mimo swoich obiekcji za które teraz strasznie mi wstyd. Przekonałam się że to co słyszałam o tym miejscu to bzdury i zaczęłam poznawać je ‚po swojemu’. Wcześniej tułałam się od stajni do stajni gdzie po prostu jeździłam albo na koniach szkółkowych albo prywatnie, jednak bez trenera.
„Zwykła szkółka to dla mnie za mało – myślałam – ale gdzie w tym regionie znaleźć stajnię w której jest trener, który nie wymaga nie wiadomo czego ode mnie i konia zamęczając nas tym; który nie jest nastawiony wyłącznie na kasę..” Więc nie szukałam takiej stajni i w sumie przez przypadek ją znalazłam. Stajnię kameralną w której nie ma zawistnych ludzi jakich nie raz spotyka się w naszym środowisku. Każdy każdemu chce pomóc. Jesteśmy po prostu jak jedna wielka rodzina ( nawet z trenerem [którego można nazwać trenerem] ).

L.: „Do Jakubowki trafiłam kilka lat temu jak bardzo potrzebowałam znaleźć coś swojego, zajęcie dla dorosłej Pani którą przytłoczyła codzienność. Zawsze kochałam zwierzęta, a szczególnie konie więc padło na jakąś stajnię. Strona internetowa Jakubowki wyglądała najbardziej miło i swojsko. Przyjechałam umówić się na pierwszą jazdę i zostałam do dziś. Mimo zmiany siedziby, mimo mniejszej ilości czasu wracam ciągle na jazdy, do koni które kocham, do ludzi którzy stali się przyjaciółmi . Ekipa ludzi z Jakubowki – jak trener tak i jeźdźcy maja tu wspolne cele. Czerpać radość z jeździectwa, nie krzywdząc koni. Wszystko czego się tu nauczyłam to szacunek do konia. Nikt tu nie każe wykonywać poleceń bez wcześniejszego wytlumaczenia po co, dlaczego, jak to działa. Każdemu kto chce jeździć a nie „klepać dupę w zastępie ” polecam.

M.: „Konno jeżdżę prawie całe moje życie, ale nie jestem zawodowcem, tylko zwykłym jeźdźcem amatorem jakich wielu. W swoim życiu byłam i jeździłam na prawdę w wielu stajniach. W jednych było lepiej w innych gorzej ale dopiero w Jakubówce uwierzyłam, że można do jeźdźca amatora podchodzić z wielkim profesjonalizmem, a co dla mnie równie ważne do koni z ogromnym szacunkiem. Jakubówka to właściwe miejsce dla ludzi którzy chcą się uczyć, wymagają od trenera więcej niż tylko podanie jakim chodem mamy aktualnie jeździć ale przede wszystkim umieją od SIEBIE dużo wymagać. Polecam serdecznie zwłaszcza dorosłym którzy już dawno stracili wiarę w jakość jeździectwa rekreacyjnego.

S.: „Jakubówką rządzą proste zasady. W pracy z końmi jest to regulamin i indywidualny plan rozwoju wypracowywany przez trenera i jeźdźca. W całym pozostałym obszarze – zasady normalnego współżycia w grupie przyjaciół. Nie znajdziecie tu grup wzajemnej adoracji, równych i równiejszych czy mniej lub bardziej pożądanych. Pomimo przeważającej ilości dorosłych, młodzież wcale nie czuje się tutaj obco. Zanim tu przyjechałem wygooglowałem opis w którym fragment: „…to szkoła jazdy dla wymagających…” bardzo mnie zaciekawił. Po 10 miesiącach treningów potwierdzam to określenie. Wymaga się tu uczciwej pracy i samodzielnego pogłębiania wiedzy, ale dzięki wysokim kwalifikacjom i profesjonalizmowi Basi i Krzyśka dostaje się dużo więcej niż wymagało się od nich na początku.