najczęściej zadawane pytania

Najczęściej zadawane pytania

W tym dziale staraliśmy się wyjść naprzeciw Państwa oczekiwaniom i odpowiedzieliśmy na kilka, najczęściej zadawanych nam pytań.

Jak szybko będę mógł pojechać w teren?

Nie ma takiego sposobu, który pozwala to określić. To trochę jak z jazdą samochodem – jedni już na drugiej lekcji manewrują bez przewracania pachołków, innym zajmuje to pół kursu. Każdy uczy się we własnym tempie. Co więcej, oczywiście ogólnie wysportowanej osobie jest łatwiej, jednak na koniu pracują takie partie mięśni jednocześnie, które nie pracują w innych sportach. Nauczenie się podstaw, by móc jeździć samodzielnie po placu, to około 10 półgodzinnych lekcji. Potem są one stopniowo wydłużane, docelowo do 60min. Dlaczego? Ponieważ nie uznajemy jazdy w zastępie, osoba ma umieć sama poruszać się na koniu w każdym kierunku, zatrzymać go i ruszyć na sygnał, wykonywać podstawowe ćwiczenia. Dojście do takiej wprawy, jak i kondycji, zajmuje około pół roku przy regularnych treningach (min. 2 x w tygodniu). Dopiero kiedy instruktor ma pewność, że jeździec jest fizycznie i psychicznie przygotowany do jazdy w terenie (ogrom bodźców, nieprzewidziane sytuacje, mniejsza możliwość kontroli nad koniem w nieogrodzonym terenie), może pojechać na pierwszy spacer w teren.

Czemu jazda konna tyle kosztuje?

„Drogo” – mówią niektórzy… no cóż, sprawdźmy: np. korepetycje z angielskiego są w tej samej cenie. A co jest potrzebne? Studentka anglistyki, zeszyt i bilet na tramwaj. A przy jeździe konnej? Koń, sprzęt, plac, pomieszczenia, nie mówiąc o kosztach wykwalifikowania personelu czy ubezpieczenia. Nadal drogo?

Ile kosztuje koń?

To tak jak „ile kosztuje samochód?”. A jaki i do czego? Koń do jazdy rekreacyjnej, bez rewelacyjnego rodowodu, zajeżdżony, to około 3-4 tys. zł. Ale dla siebie można mieć też konia zupełnie za darmo – adoptować do z jednej z licznych fundacji. Konie rodowodowe, z renomowanych stadnin, na aukcjach, kupuje się nawet za tysiące dolarów, jak np. janowskie araby czy znakomite konie sportowe za granicą.

Czy naprawdę nie wolno przechodzić za zadem, bo koń kopnie?

Prawda i mit. Koń z natury jest zwierzęciem uciekającym, a jako taki potrzebuje 4 zdrowych nóg, bo jest to jego jedyna obrona. Tak więc bez potrzeby nie zaryzykuje kopnięcia, bo mógłby przy tym doznać kontuzji, a przez to stać się potencjalną ofiarą drapieżnika. Ten instynkt jest głęboko zakorzeniony w koniu. Jednak końska ocena sytuacji jest nieco inna, niż ludzka, więc człowieka, który zdaniem konia pojawił się za zadem niespodziewanie (nie odezwał się, podszedł nagle, w trakcie jedzenia, lub nie kręcił się wcześniej obok), koń uzna za groźnego na tyle, by zaryzykować gwałtowną obronę w postaci kopnięcia.

Kiedy można zacząć jeździć na koniu (ile koń ma mieć lat)?

Zależy to od wielu czynników. Konie pełnej krwi i araby (biegające na wyścigach) są zajeżdżane stosunkowo wcześnie i już jako trzylatki chodzą pod siodłem. Także konie zimnokrwiste są przyuczane do pracy stosunkowo wcześnie, bo wcześnie dojrzewają, podobnie do koni ras prymitywnych. Większość koni gorącokrwistych dojrzewa w wieku 3-4 lat i wówczas, biorąc pod uwagę predyspozycje i uwarunkowania indywidualne (rozwój fizyczny i psychiczny, tempo dojrzewania odziedziczone po rodzicach, środowisko) można pomału zacząć pracować na lonży, a potem pod siodłem. Należy jednak dobrać rodzaj pracy i treningu tak, by konia nie przeciążyć tak fizycznie (grzbiet, mięśnie, kości kończyn), jak psychicznie (spokój, brak przemocy, stopniowe zwiększanie wymagań).

Czy mogę zapisać moje trzy-, cztero-, pięcioletnie dziecko na jazdę konną?

Nie, ponieważ w naszej stajni zaczynamy uczyć dzieci, które ukończyły 8 lat. Uważamy, i jest to poparte doświadczeniem, wiedzą z zakresu anatomii i psychologii oraz konsultacjami z lekarzami i hipoterapeutami, że dziecko poniżej tego wieku nie jest w stanie sobie poradzić. Jazda konna wymaga używania każdej kończyny niezależnie, kontrolowania w pełni ciała swojego, a przez to zwierzęcia, umiejętności zrozumienia pewnych zależności zachowania konia od postępowania jeźdźca. Poza tym dla młodszego dziecka jazda konna jest ogromnym przeżyciem i sam fakt dosiadania zwierzęcia jest na tyle absorbujący, że dziecko nie jest w stanie skupić się na nauce. Dlatego dzieciom poniżej 8 lat proponujemy piętnastominutowe zabawy na koniu, przy asyście rodzica, podczas których dziecko oswaja się z konikiem, ale nie wymaga to od niego ani ogromnej koncentracji przez 30 minut lekcji (spróbujcie kazać pięciolatkowi przez 30 minut myć podłogę albo rysować szlaczek, nawet jeśli to lubi), ani też nie obciąża bioder, kręgosłupa i stawów nóg dziecka.

Czy macie kucyki dla dzieci na przejażdżki?

Mamy kucyka, ale nie służy on do przejażdżek dla małych dzieci, tylko do jazdy dla bardziej zaawansowanych i starszych dzieciaków. Kucyk jako mały koń ma inną długość wykroku, niż „normalny” koń. A duże konie właśnie dlatego są stosowane w hipoterapii, że każda faza chodu konia w stępie, odpowiada fazie chodu człowieka, więc nie zaburza naturalnego ruchu bioder, pleców, ramion. W wypadku kucyków tempo jakie narzuca ruch konia, jest znacznie większe, co może sprzyjać wadom chodu dziecka. Poza tym kucyki są temperamentne i małe, przez co dużo trudniej przewidzieć ich reakcje – łatwiej spaść. No i ostatecznie – asekurowanie (konieczne!!) dziecka na małym koniku jest mało efektywne i wygodne, gdy tata musi iść zgięty w pół, bo objąć malca ręką wokół bioder:)

Mam 40 lat, czy jest jeszcze szansa, że nauczę się jeździć konno?

Jest! Nie ma górnej granicy wieku, powyżej której już nie ma po co dosiadać konia. Oczywiście, ważna jest sprawność fizyczna, stan zdrowia, kondycja no i w tym wieku, jak w każdym sporcie, trudno liczyć na międzynarodową karierę sportową:) Ale nauczyć się jeździć konno, by czepać z tego radość, odstresować się, spędzić miło czas i przy tym robić wszystko w zgodzie ze zwierzakiem, oczywiście że można!

____________________________________________________

Staraliśmy się odpowiedzieć tu na większość najczęściej zadawanych przez nowe osoby pytań. Na niektóre pytania odpowie też Państwu REGULAMIN, np. „jak się ubrać?”. Jeśli jednakże nasze odpowiedzi w pełni Państwa nie zadowalają, lub nie znaleźli tu Państwo pytania, które Was nurtuje, proszę nie wahać się do nas dzwonić, pisać maile lub po prostu zapytać w czasie wizyty w stajni. A ciekawskich zapraszamy także do galerii… zobaczcie sami, jak to u nas jest!

Reklamy